strony

wtorek, 26 maja 2015

Pizza (idealna) z mąki pełnoziarnistej, czyli uśpione sumienie.

Nie chcę uchodzić za kłamczuchę.
Rok temu zadeklarowałam, że moja pizza jest idealna. 
I muszę się teraz z tego tłumaczyć. Niestety, tamta nie była idealna. Była bazą, z której mogłam wyjść, żeby przez kolejne miesiące regularnie piąć się na wyżyny doskonałości o smaku pomidorów, sera i oregano.



I tym razem będę ostrożniejsza. Nie powiem, że osiągnęłam bezsprzeczny triumf. Mogę najwyżej pokusić się o stwierdzenie, że chyba już lepszej pizzy nie potrafię zrobić. I teraz przychodzi czas na argumentację. Dlaczego ta bije poprzednią wersję na głowę?
Po pierwsze:
Jest z mąki pełnoziarnistej. Tak jak wcześniej zapowiedziałam: nie chcę być kłamczuchą i wmawiać Wam, że ta pizza Was odchudzi. Albo że będziecie żyć długo i szczęśliwie od większej zawartości białka, witamin i błonnika w cieście. Nic z tych rzeczy. Po prostu ciasto z mąki pełnoziarnistej bardziej trafia w mój gust- łatwiej się z nim pracuje, spód wychodzi zawsze chrupiący (nie cierpię sflaczałej pizzy, z której spływają wszystkie dodatki, gdy bierze się kawałek do ust), boki są mięsiste. A że przy okazji usypiamy sumienie, bo zamiast pszennej buły z serem serwujemy sobie pełnowartościowy, sycący posiłek- to możemy nawet sobie wmówić, że taka pizza jest zdrowa. Nie miniemy się z prawdą. Przecież skoro jest przepyszne, to znaczy, że nam służy.

Po drugie:
Jest szybsza. Po dziesiątkach upieczonych pizz (co za niefortunna liczba mnoga) stwierdzam, że ciasto nie musi rosnąć, a już na pewno nie tyle czasu i nie w lodówce. Moja nowa taktyka to zagniatanie ciasta, włączanie piekarnika, żeby się grzał, odstawianie miseczki z ciastem w jego pobliżu- i za pół godziny możemy wałkować. Zdarzyło mi się nawet w dużym pośpiechu po prostu zagnieść ciasto, rozwałkować i piec je niemal od razu. Różnica była subtelna, wyczuwalna tylko przy brzegach; po prostu im ciasto dłużej rośnie, tym jest bardziej "bułowate" - dla mnie na plus, ale też nie wolno przesadzić z czasem. Godzina rośnięcia poza lodówką to maks.


Po trzecie:
Chyba trochę dojrzałam, bo nie bawię się już w zawijanie brzegów, żeby były grubsze. Wystarczy mniej je rozwałkować, a urosną same. Nie dodaję też przypraw do ciasta- smak mąki pełnoziarnistej jest tak dobry, że nie ma sensu go podkręcać. Przyprawy i tak są w sosie (muszę przyznać, że Sowa opanował sztukę robienia sosu pomidorowego do perfekcji), można też przecież posypać nimi gotową pizzę. 

Po czwarte:
Skoro mąka pełnoziarnista wpisuje się w ideę modnego ostatnio zdrowego odżywiania, proponuję przerzucić się na mozzarellę light. Miało być bez kłamstw, ale drobne oszustewko nie zaszkodzi. Dzięki temu ćwiartka takiej pizzy ma ok. 300 kcal, czyli można ją śmiało jeść na diecie.



dla dwóch bardzo głodnych osób lub czterech na diecie

 Ciasto:
  • 2 pełne szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej, najlepiej graham typ 1850 (używałam też mieszanki mąki pszennej razowej, orkiszowej i żytniej razowej- równie OK)
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 3/4 szklanki ciepłej wody
  • 15 g świeżych drożdży 
  • pół łyżeczki cukru
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
Sos pomidorowy:
  • ok. 250 g przecieru pomidorowego (mniej-więcej pół kartonika)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • świeża lub suszona bazylia i tymianek
  • suszone oregano
  • pół łyżeczki cukru
  • kilka kropli octu balsamicznego (można pominąć)
  • sól, pieprz
Dodatki:
  • 1 kulka sera mozzarella (125g), u mnie o obniżonej zawartości tłuszczu
  • kilkanaście czarnych oliwek 
  • kilkanaście pomidorków koktajlowych lub pomidor pokrojony w plasterki
  • pół cebuli
  • garść rukoli

  • Mąkę i sól przesiać do dużej miski.
  • Odmierzyć 3/4 szklanki ciepłej wody, część przelać do drugiej szklanki i dodać drożdże, cukier i łyżeczkę mąki. Odstawić zaczyn na kilka minut, aż zrobi się z wierzchu pianka.
  • Do mąki dodać zaczyn, oliwę i stopniowo dolewać pozostałą wodę, zagniatając ciasto (nigdy nie zdarzyło mi się zużyć więcej niż 3/4 szklanki wody na pizzę, więc odmierzam tyle na samym początku, część zużywam na zaczyn, a resztę dolewam do momentu, aż ciasto będzie się dało łatwo zagniatać).
  • Zagniatać ciasto jeszcze parę chwil i uformować kulę, przykryć ściereczką i odstawić na ok. pół godziny w pobliżu grzejącego się piekarnika- nastawionego na 220 stopni. Pamiętajcie, żeby w momencie włączenia piekarnika wyjąć z niego dużą blachę- to na niej będziemy układać pizzę.
  • W międzyczasie przecier pomidorowy wymieszać z oliwą i przyprawami. Gotować sos kilka minut, aż zrobi się gęsty. 
  • Przygotować dodatki: umyte i pokrojone pomidorki, cebulę, oliwki, umytą rukolę, pokrojoną mozzarellę.
  • Ciasto przełożyć na stolnicę i cienko rozwałkować, zostawiając grubsze, nierozwałkowane brzegi (jeśli lubimy). Przełożyć na blachę z piekarnika wyłożoną papierem do pieczenia. 
  • Rozprowadzić sos na pizzy zataczając koła. (jeśli trochę go zostanie, można go zjeść jako dodatek do gotowej już pizzy.) Rozłożyć połowę sera i wszystkie pozostałe dodatki (oprócz rukoli!) i wstawić do piekarnika na środkowy poziom na 7 minut.
  • Po 7 minutach, gdy brzegi się lekko zrumienią, wyjąć blachę na przygotowaną wcześniej żaroodporną podstawkę. Rozłożyć resztę sera. 
  • Piec kolejne 5-7 minut, aż brzegi będą pięknie rumiane.
  • Po wyjęciu posypać pizzę listkami rukoli. Sumienie uśpione, smacznego!
Jeśli przepis Ci się spodobał, zostań ze mną na dłużej
 i polub mnie na Facebooku! :)

44 komentarze:

  1. Mam taką ochotę na pizzę ta wygląda pysznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłodniałam jak widzę te zdjęcie !
    Pizza wygląda przepysznie :)
    PS.Zapraszam do mnie,dopiero zaczynam :)
    http://dietabezmleka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznościii, wygląda rewelacyjnie, a smakuje pewnie jeszcze lepiej

    OdpowiedzUsuń
  4. Pizza w piekarniku, wygląda bosko - mam nadzieję, że smak też będzie taki ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że smak też był super :)

      Usuń
  5. Zrobiłam wczoraj spód do pizzy z Twojego przepisu. Wyszedł bardzo dobry. Zmieniłam jedynie świeże drożdże na 8 g suszonych, pół łyżeczki cukru na 3/4 łyżeczki i 1 łyżkę oliwy na 1 1/2 łyżki. Ciasto ładnie wyrosło, było bardzo plastyczne, doskonale się wałkowało. W trakcie pieczenia nieznacznie urosło, a po wyjęciu z piekarnika miało chrupiące brzegi. I jeszcze ciekawostka ;) Zrezygnowałam z użycia sera i muszę przyznać, że pizza nie straciła na jakości. Zrekompensowałam to sobie większą ilością sosu i innymi dodatkami. Jeśli ktoś nie może/nie chce spożywać nabiału, a ma ochotę na pizzę to może śmiało spróbować takiego (prostego, choć dla amatorów pizzy nieoczywistego ;)) rozwiązania. Bardzo polecam przepis.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem co zrobiłam nie tak, ale ciasto wyszło twarde jak kamień :( również użyłam suszonych drożdży, ciasto grzało się przy piekarniku 40 minut, nieznacznie urosło, w piekarniku zaś wcale. No nic, może następnym razem się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda! :( Spróbuj następnym razem z drożdżami świeżymi - może te suszone były jakieś mało aktywne, skoro ciasto nie rosło. Albo z tych suszonych można spróbować zrobić zaczyn jak ze świeżych- z cukrem, żeby miały więcej pożywienia :) Żeby pizza nie była twarda można też dodać ciut więcej wody przy wyrabianiu; wtedy ciasto jest bardziej elastyczne, a po upieczeniu miękkie. Mam nadzieję, że następnym razem wyjdzie pysznie!

      Usuń
  7. Zdobiłam z mąki razowej bio. Przepraszam, ale wyszła masakra :) Twarda, niejadalna podeszwa :) Nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak, ale postępowałam krok po kroku zgodnie z instrukcją. Użyłam świeżych drożdży. Mąka fajnie wchłonęła całą wodę, ale po okresie wyrastania kula nie urosła i była moim zdaniem za twarda na tym etapie. Za to sos bardzo fajny, mieszanka składników na górze również :) Naprawdę przepis był sprawdzany na mące razowej z dużymi grudkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy użyłaś napewno mąki pszennej? Może to była razowa żytnia? (wiem, głupie pytanie, ale nie zaszkodzi się upewnić).
      Jeśli była pszenna: w sklepach jako pełnoziarnistą opisuje się różne rodzaje mąki. Czasem jest to typ 2000, czyli najprawdziwsza razowa, czasem jednak bardziej w stronę mąki typu graham. U mnie najlepiej wychodzi właśnie z tej drobniejszej "pełnoziarnistej", która dokładnie takie słowo ma na opakowaniu (można ją dostać w wielu popularnych polskich dyskontach, np. firmy Gdańskie Młyny albo Lubella). Taka razowa bio ma zapewne typ 2000 i jest prawdziwą, dobrą mąką razową, grubą niemal jak otręby- z taką mąką radziłabym jednak wymieszać odrobinę mąki zwykłej pszennej, np. wrocławskiej. Zdażyło mi się, że i z takiej bardzo grubej, razowej mąki (typ 2000) piekłam pizzę, jednak faktycznie jest nieco twardsza, no i im bardziej razowa mąka, tym więcej wody należy dodać. Mam nadzieję, że złe doświadczenia Cię nie zniechęciły i spróbujesz jeszcze raz!

      Usuń
    2. Zaktualizowałam przepis, żeby było wiadomo, jaką konkretnie mąkę mam na myśli. Im wyższy typ (czyli im bliżej w stronę prawdziwej razowej typ 2000) tym więcej wody należy dodać. U mnie proporcje wody są na typ 1850, czyli mąkę oznaczaną w sklepach jako "pełnoziarnistą", typ graham. Pozdrawiam i przepraszam za nieścisłości!

      Usuń
    3. A no właśnie. Moja była tą właśnie grubo mieloną mąką pszenną z mnóstwem wyczuwalnych grudek :) Sól również miałam himalajską gruboziarnistą, więc nawet przesianie tych dwóch składników było niemożliwe ;) Myślę, że jeżeli używa się typu 2000, koniecznie trzeba wymieszać z jakąś mocno zmieloną mąką, choć mam wrażenie, że ciasto wyjdzie najlepsze, gdy cała mąka użyta do ciasta będzie typem mocniej zmielonym. Dziś robię wersję orkiszową. Zobaczymy :)

      Usuń
    4. P.S. Dla zainteresowanych - można zastąpić w sosie cukier ksylitolem, wyjdzie bardzo dobry :)

      Usuń
    5. W takim razie czekam z niecierpliwością na wrażenia, mam nadzieję, że tym razem pizza wyjdzie smaczna :)

      Usuń
    6. Ksylitolem nie można zastępować w cieście drożdżowym cukru z jednego prostego powodu - zabije drożdże, bo ksylitol jest grzybobójczy.

      Usuń
  8. Upieklam dzis ta pizze z maki pszennej razowej na pol z maka pelnoziarnista orkiszowa. Wyszla dobra. Ciasto swietnie sie wyrabia, jest elastyczne. Po upieczeniu jest miekkie, brzegi chrupiace. Tylko u mnie zarowno zrobienie zaczynu, jak i wyrastanie trwalo dluzej (pewnie kwestia temperatury- trzymalam na zgaszonej indukcji. Dla fanow zdrowszych, pelnoziarnistych wypiekow.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super przepis. Pizza wyszła genialna. Użyłam mąki pszennej pełnoziarnistej, z dodatkiem kukurydzianej. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Fajny pomysł z mąką kukurydzianą! Mam w szafce i rzadko używam, następnym razem też dosypię do pizzy! :)

      Usuń
  10. Witam :) czy jak mam mąke pełnoziarnistą żytnia typ 2000 to wyjdzie mi pizza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, z takiej mąki ciasto drożdżowe nie wyrośnie. Mąka żytnia razowa wymaga zakwasu, same drożdże nie dadzą rady odpowiednio spulchnić ciasta. Mąka żytnia nadaje się świetnie do chleba na zakwasie, jednak pizza z takiej mąki może okazać się kompletną klapą.
      Pszenna typ 2000 też nie jest najlepszym rozwiązaniem (zobacz wcześniejsze komentarze); ten przepis najlepiej sprawdzi się przy mące orkiszowej lub pszennej typ 1850.

      Usuń
  11. Dziś robiłam pizzę, zrobiłąm z podwójnej porcji na 4 głodne osoby. Pizza wyrosła niesamowicie, niestety zgromadziło się na niej sporo wody z pomidorkow,dlatego drugi etap pieczenia przedłużyłam do 10 minut i 240 stopni. Ciasta wyszło na całą kwadratową blachę z piekarnika, każdy dostał 1/4. Z racji mąki, nikt nie był w stanie zjeść swojej porcji. Niestety domownikom ciasto nie przypadło do gustu, smakowało jak świeża bułka razowa. W opiniach usłyszałam, że ta "pizza" w niczym, oprócz składników nie przypomina pizzy. Mi smakowało, nie wiem, czy dlatego, że sama robiłam, czy dlatego, że świeża i ciepła, ale przyznam, że jednak nadal pozostaję fanką tradycyjnego ciasta. Jakkolwiek wyglądała przecudnie (zamiast rucoli-mix sałat) i była bardzo smaczna, ale to nie to samo,co tradycyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że domownikom nie przypadła do gustu- ja jestem przyzwyczajona do smaku razowych wypieków, piekę na mące pełnoziarnistej większość ciast, więc ta pizza bardzo mi smakuje. Niemniej faktycznie, dla osób przyzwyczajonych do pszennego, typowego ciasta może być to doświadczenie dość szokujące :) W takim razie następnym razem spróbuj z semoliną- to pszenna mąka z drobnego przemiału, idealna na pizzę- dzięki temu zatrzesz złe wrażenie po tej pełnoziarnistej pizzy. Możesz użyć tego samego przepisu, tylko ewentualnie dodać mniej wody. Smacznego!

      Usuń
  12. Pizza pychotki. Faktycznie bardzo sycąca, idealna na 4 osoby. To chyba zasługa maki graham. No i brak żółtego sera w ogole nie przeszkadza, i tak zapycha mocno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowała! Ja już zupełnie odzwyczaiłam się od żółtego sera na pizzy i dlatego niestety niezbyt smakują mi te na telefon.

      Usuń
  13. Zrobiłam pizzę z mąki Basia z pełnego przemiału, wyszła przepyszna :) Mąż się zajadał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepyszna! Zrobiłam według przepisu tylko bez oliwek i wyszła cudna ;)
    Nawet tata (wielki fan boczku i tłustego ciasta) był zadowolony i powiedział że bardzo dobra!
    dzięki❤

    OdpowiedzUsuń
  15. pomyliłam się i zrobiłam z mąki żytniej razowej. Wyszła fantastycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny przepis, ciasto wyszło świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja właśnie też sie pomyliłam i zrobiłam z mąki żytniej razowej zaraz sie okaże co z tego wyszło. Jestem cukrzykiem więc podejrzewam ze z mąki żytniej pszennej cukier poszybowal by w kosmos ale okaże sie po tej co będzie:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam zamiar zrobić dziś pizze z tego przepisu. Po za zwykłą mąką pszenna mam w domu lubelskie 3 zboża, piszę na niej ze jest pelnoziarnista do wypieku chleba, więc nie wiem czy się nada. Mam też Basia, mąka żytnia typ 720.
    Wiec z której?

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiadam z opóźnieniem - przepraszam! Ja wybrałabym tę pierwszą. Z czystej żytniej może się nie udać.
    Daj znać, jak wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie to wygląda! Lecimy robić pizzę :) dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zrobiłam z mąki orkiszowej - zjadłam za karę :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Popełniłam spód z mąki orkiszowej za pierwszym razem nie przesmażyłam pieczarek i spód był wilgotny ale dobry , za drugim razem spód OK wiadomo inna mąka, ale jeśli moich chłopcy 8 i 5 zjedli to naprawdę godna polecenia. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ekstra przepis,zagości u nas na stałe, szybko się robi i pyszna w smaku:) polecam spróbować przy cukrzycy ciążowej u mnie było ok.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo dobre ciasto na pizze u mnie robi furorę wśród znajomych:-D Dziękuję za super przepis !:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny spœd do pizza. Robię podobną. Lubię pizzę z dużą ilością zieleniny i o cienkim spodzie http://codojedzenia.pl/pizza-bianco-z-pesto/

    OdpowiedzUsuń