strony

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Bliny gryczane.


Moja Babcia smażyła czasem bliny na piątkowe obiady, mówiąc, że to danie kuchni kresowej. Czyli dla mnie jest to trochę kulinarne dziedzictwo, bo moja rodzina pochodzi głównie z rejonów Wileńszczyzny. I drugi wniosek jest taki, że to potrawa nie tylko rosyjska, więc nie mieszajmy się w geografię i politykę.


Szukałam przepisu na te gryczane placuszki w kilku książkach, m. in. w "Potrawach z różnych stron świata" i "Kuchni Kresowej". Babcia robi bliny o średnicy całej patelni, grube i puszyste. W innych przepisach widziałam na przykład, że powinny być cienkie, by przypominały naleśnik. Jeszcze gdzie indziej były to małe placuszki. Skonfrontowałam różne receptury z przepisem mojej Babci i stworzyłam własny, ulubiony sposób na bliny. Pachnące gryką, pyszne na słodko i na słono.



Mąkę gryczaną można dostać bez problemu w sklepach ze zdrową żywnością i w hipermarketach, ale też da się ją przygotować domowym sposobem, mieląc odpowiednia ilość kaszy w młynku do kawy.
[6.03.2015 zmodyfikowałam przepis, ponieważ bardziej smakują mi bliny wyłącznie z mąki gryczanej- na zdjęciu są gryczano-pszenne, nieco jaśniejsze.]
dla 3-4 osób
  • 2 szklanki mąki gryczanej
  • łyżka mąki pszennej na zaczyn
  • pół szklanki mleka 
  • 20 g świeżych drożdży
  • 3/4 szklanki kefiru
  • 2 jajka (osobno żółtka i białka)
  • 1 łyżka oleju z pestek winogron
  • 1 łyżeczka cukru
  • 3/4 łyżeczki soli

  • Do połowy szklanki ciepłego mleka dodać drożdże, cukier i łyżkę mąki pszennej. Wymieszać i odstawić na parę minut, by powstał spieniony zaczyn.
  • Do dużej miski przesiać mąkę, dodać sól i wymieszać. Dolać żółtka (białka odstawić do lodówki), zaczyn, olej i kefir. Bardzo dokładnie wymieszać, by masa miała konsystencję gęstej śmietany. Przykryć ściereczką i odstawić na 30-40 minut w ciepłe miejsce.
  • Po tym czasie ponownie wymieszać masę. Ubić pianę z białek i delikatnie wprowadzić ją do masy.
  • Patelnię posmarować bardzo cienką warstwą oleju i rozgrzać. Smażyć bliny z obu stron, aż będą rumiane. Bardzo uważać przy przekręcaniu na drugą stronę- najlepiej robić to dwiema szpatułkami, w momencie, gdy na powierzchni blinów pojawią się pęcherzyki. Nie dodawać więcej oleju przy smażeniu kolejnych partii.
  • Po zdjęciu z patelni trzymać je pod przykryciem aż do chwili podania.
Bliny można serwować ze śmietaną lub twarożkiem. Często podaje się je z wędzonym łososiem, albo w wersji jeszcze bardziej ekskluzywnej- z kawiorem. Mi idealnie pasuje do nich twarożek wędzony i koperek lub szczypiorek. Sprawdzą się też na słodko, na przykład z powidłami. Smacznego!


1 komentarz:

  1. uwielbiam gryczane bliny, szczególnie na słodko :D

    OdpowiedzUsuń